Sprzedaż paczek niespodzianek – klient płaci za emocje cz.1

Sprzedaż paczek niespodzianek – klient płaci za emocje cz.1

Chyba każdy z nas lubi niespodzianki i dreszczyk emocji, który towarzyszy rozpakowywaniu prezentu. Założyciele e-sklepu PsiaPaka.pl postanowili wykorzystać emocje towarzyszące niespodziance i połączyć je z ciepłymi uczuciami, jakie właściciele psów żywią do swoich czworonogów. Stworzyli prezenty, z których cieszą się nie tylko osoby, które te paczki rozpakowują, ale również, a raczej przede wszystkim, ich czworonożni podopieczni. Bo to właśnie dla czworonogów przeznaczona jest ich zawartość.

Prezent dla psa

Prezent dla psa

Sklep PsiaPaka.pl działa w modelu subskrypcyjnym, co oznacza, że jego klienci mogą wykupić abonament na paczki-niespodzianki dla swoich pupili. Raz w miesiącu abonent dostaje pudełko wypełnione smakołykami, kosmetykami i gadżetami dla psa, którego zawartość za każdym razem jest inna.

– Jeśli chodzi o sklepy subskrypcyjne, to polski rynek dopiero raczkuje. Chociaż trzeba przyznać, że obecnie powstaje ich o wiele więcej niż w momencie, kiedy startowaliśmy z PsiąPaką. pl, czyli wiosną tego roku -tłumaczy Filip Puczyński, jeden z założycieli PsiejPaki. pl. – Konkurencją nie są za to dla nas sklepy zoologiczne, które nie wprowadzają stosowanych przez nas rozwiązań. Wynika to z jednej strony z faktu, że jest to w Polsce branża mało innowacyjna. Z drugiej strony takie rozwiązania są dla nich po prostu nieopłacalne. Subskrypcja paczek niespodzianek to zupełnie inny biznes – dodaje.

Paczka zza Wielkiej Wody

A jak właściciele serwisu PsiaPaka.pl wpadli na ten pomysł na biznes?

– Naszą inspiracją był amerykański serwis Barkbox, dołożyliśmy jednak wszelkich starań, żeby nie stać się jedynie jego wierną kopią. Główna różnica polega na sposobie zamawiania paczek. U nas nie tylko dywersyfikujemy wielkość psa, ale też „rodzaj” paczki. Taka zmiana w dużym stopniu podyktowana jest specyfiką polskiego rynku. U nas wciąż wydawanie 79 zł na produkt, którego nie znamy, jest problemem. Wielu ludzi na początku kupuje mniejszą paczkę za 39 zł, a potem dopiero decyduje się na wersję deluxe czy premium – mówi Filip Puczyński.

Sklep wystartował w marcu 2014 roku, ale pomysłodawcy już jesienią poprzedniego roku szukali źródeł finansowania projektu, kompletowali zespół i pracowali nad ulepszeniem modelu biznesowego. Ostatecznie projekt uzyskał finansowanie od anioła biznesu. Samo kodowanie pierwszej wersji sklepu zajęło trzy tygodnie, kolejne 1,5 tygodnia trwało stworzenie grafik. Przez ten czas PsiaPaka.pl obsługiwała już pierwszych klientów, zbierając zamówienia za pośrednictwem fanpageu w serwisie społecznościowym. W ten sam sposób zbierane są zamówienia do nowego sklepu – KociaPaka.pl, pełnowymiarowy e-sklep pierwszych klientów obsłuży w grudniu.

– Początki zawsze są trudne. Podobnie było w naszym przypadku. Do tej pory nie było w Polsce platformy do tworzenia sklepów subskrypcyjnych, dlatego musieliśmy wszystko projektować od podstaw – wspomina Filip Puczyński. – Gdy uruchomiliśmy już pełnowartościowy sklep, zamówienia zaczęły spływać bardzo szybko, bo marka była już znana wśród naszych fanów.

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Facebook Comments